Link to Free Media Online Blog supporting free media worldwide with free news for independent journalists
Free Media Online Blog

Search
Home | About ... supporting free media worldwide ... free news and resources for independent journalists ...
FreeMediaOnline.org udziela wszystkim mediom pozwolenia na wykorzystanie tej wiadomości w całości lub częściowo z powołaniem się na FreeMediaOnline.org - Informacje telefoniczne: 1-415-793-1642. Email: contact@freemediaonline.org

Byli pracownicy Sekcji Polskiej Głosu Ameryki przyznali się prywatnie do współpracy ze służbą bezpieczeństwa i wywiadem PRL

(Były dyrektor Sekcji Polskiej Głosu Ameryki zaapelował by wszyscy dawni pracownicy z tego rodzaju ukrytymi powiązaniami ujawnili je publicznie i przeprosili ofiary swej współpracy.)

FreeMediaOnline.org Logo and Link to Home Page FreeMediaOnline.org Free Media Online, San Francisco, June 9, 2007 --

Po opublikowaniu artykułu w FreeMediaOnline.org, jeden z byłych pracowników Sekcji Polskiej wysłał wyjaśnienie do kilku dziennikarzy polskich, że był jednym z tych, którzy mieli kontakty z wywiadem PRL. więcej w Wikinews... | W grudniu ubiegłego roku, jeden z dawnych nie-etatowych współpracownikow Głosu Ameryki, ks. Stefan Filipowicz, jezuita, przyznał się do kontaktów z SB, ale zaprzeczył, że był agentem lub że przekazywał informacje. więcej w Horyzonty Wychowania...

 

Dwóch dalszych byłych pracowników Sekcji Polskiej Głosu Ameryki przyznało się prywatnie do współpracy ze służbami bezpieczeństwa i wywiadu PRL. Wiadomość tę podał w piątek portal dla niezależnych dziennikarzy FreeMediaOnline.org w artykule Tadeusza Lipienia, byłego dyrektora Sekcji Polskiej Głosu Amerki, który obecnie prowadzi w USA działalność wspierania niezależnych mediów i jest autorem książki o Papieżu Janie Pawle II.

Lipień ujawnił, że w odpowiedzi na jego apel dwóch byłych dziennikarzy Sekcji Polskiej, których nazwiska figurują na liście Wildsteina, przynało się w prywatnych listach, że istotnie współpracowali przez krótki okres ze specjalnymi służbami PRL. Obaj twierdzili, że ich współpraca nie wyrządziła nikomu krzywdy i że zerwali kontakty przed rozpoczęciem pracy w Głosie Ameryki. Lipień nie podał ich nazwisk powołując się koniecznością dokładnego zbadania tajnych teczek wszystkich byłych pracowników Sekcji Polskiej podejrzanych o tego rodzaju współpracę. Lipień wyraził jednak nadzieję, że każdy z byłych i obecnych pracowników Głosu z tego rodzaju przeszłością złoży publiczne oświadczenie i publicznie przeprosi ofiary swej współpracy. Lipień nie wykluczył możliwości podania wszystkich nazwisk po zbadaniu akt służb specjalnych PRL.

Artykuł w portalu FreeMediaOnline.org informuje, że ani dyrekcja ani pozostali dziennikarze Sekcji Polskiej w Waszyngtonie nie wiedzieli o dawnych powiązaniach niektórych ze swych kolegów z bezpieką i wywiadem PRL. Lipień oświadczył, że gdyby był poinformowany o kontaktach z tajnymi służbami to sprzeciwiłby się przyjeciu ich do pracy ze względu na szkody jakie mogli wyrządzić niewinnym osobom oraz duże ryzyko szantażu i utraty wiarygodności i niezależności dziennikarskiej. Lipień ujawnił, że wywiad PRL podjął kilka bezskutecznych prób zwerbowania go do współpracy.

Według artykułu w portalu FreeMediaOnline.org, dwaj nie wymienieni z nazwiska byli pracownicy Sekcji Polskiej Głosu Ameryki zgodzili się na współpracę w latach studenckich w celu uzyskania paszportów. Jeden z nich przekazał informacje o studentach na uniwersytecie a drugi o cudzoziemcach z którymi utrzymymał kontakty. Chociaż obaj twierdzą, że ich działalność nie wyrządziła nikomu krzywdy, były dyrektor Sekcji Polskiej zauważył, że tego rodzaju oświadczenia są typowe dla niemal wszystkich osób, które musza wyjaśnić swe dawne powiązania z bezpieką.

Lipień oświadczył, że co najmniej pięciu byłych pracowników Sekcji Polskiej Głosu Ameryki z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych może być zamieszanych w ten skandal. W latach osiemdziesiątych w Sekcji Polskiej pracowało ponad trzydziestu dziennikarzy. Według Lipienia, żaden z tych którzy są podejrzani teraz o kontakty z wywiadem lub służbą bezpieczeństwa PRL nie miał istotnego wpływu na polityczną zawartość programów Głosu Ameryki. Większość z nich specjalizowała się w przygotowywaniu programów muzycznych i innych audycji nie związanych z polityką. Lipień powiedział, że w czasie stanu wojennego w Polsce on i jego zastępca Marek Walicki, którego wywiad PRL także próbował bezskutecznie zwerbować, zatwierdzali zawartość praktycznie wszystkich programów politycznych dotyczących Polski.

 

Henryk Grynberg Responds

Dear Ted Lipien,

Your recent in-depth article "Communist era spy scandals still haunt U.S. government broadcasters" contains some distortions and discrepancies on my "secret past" which actually was much less dramatic or significant.

Under pressure, I did sign a cooperation agreement with Polish intelligence (not military intelligence) on October 11, 1956 and received a one-time assignment to bring to the next meeting written characteristics (in Polish opinie) of three fellow students (two of them Jewish), no more than a page each. I presented those three persons as good intelligent students loyal to the state ideology and those were the only "reports" I was asked to do or have done in writing or otherwise. My contacts with the Polish intelligence or whatever secret services lasted no more than five months during which time I did nothing else for them.

I had no apartment or permanent address in Warsaw until 1962 when I was allowed to move with an elderly couple and I lived there until I left Poland in 1967. That place could not and was not used as "a contact point" by anybody, the less so by "the military intelligence" with which I had no contact at all. Repeating such nonsense amounts to spreading harmful false information about me even if it is published "according to a Polish newspaper report" (which I have never seen or heard about). I did not need to make "numerous efforts to terminate [my] cooperation". I simply stopped showing up after a meeting in February 1957 when I was told that I would be assigned to make acquaintance with a young woman at a university dancing party. I had never accepted any payment so it was rather easy to exit. Then in the Fall of 1959, shortly before my trip to Israel to see my mother, an intelligence officer came to my apartment in Lodz requesting that I take a letter to Israel and mail it there. I refused and that was the end of my spy story.

Yes, I felt threatened on perhaps two occasions soon after I had announced breaking with Communist Poland, but that never affected my writing. I only restrained me from talking about my "secret past". But I did tell the FBI about it on two occasions: when applying for work with U.S. Information Agency, and later for U.S. citizenship.

I admitted to my close but short encounter with Polish secret services the moment a journalist of a Warsaw newspaper (Zycie Warszawy) asked me about it - not "after the Polish media publicized" it. And I never felt "shame" because I had played that cat-and-mouse game. I had no better choice and I have not compromised even one bit of my integrity. I did keep silent even after the fall of communism because I did not want to constantly explain inaccurate or distorted media reports which I have to do now.

I kindly request that this response be promptly published on your FreeMediaOnline.

Sincerely,

Henryk Grynberg

Correction/Dementi

In an earlier version of this story I was not not as precise as I should have been in stating that Mr. Grynberg's cooperation with the secret police lasted only a short time and that a reference to military intelligence was not mine but came from a Polish media report. The reason for this ambiguity stemmed from my attempt to explain that Mr. Grynberg and perhaps others were no longer working for the secret police after leaving Poland. In Mr. Grynberg's case, however, his cooperation with the secret police, as he points out, had ended much earlier (1957), and he did not leave Poland until 1967. In his interviews with the Polish media, Mr. Grynberg did not say or claim that his cooperation lasted more than a few months. Nor was it my intention to imply the opposite. In my article, I was making a point that most of those who did cooperate ceased their cooperation once they were safely out of the reach of the secret police. To his credit, Mr. Grynberg stopped his cooperation while still in Poland. While the earlier version of this story clearly stated that Mr. Grynberg was trying to protect his family, it may have also created inadvertently an erroneous impression that at the time he wanted to obtain a passport for himself to travel abroad. It was not my intention at all to suggest that Mr. Grynberg was motivated by anything other than his desire to protect his family. I pointed out in the article that others who cooperated with the secret police felt some shame because they wanted to obtain passports. For Mr. Grynberg, the reasons for submitting to pressure had been far more serious. I hope that the article sufficiently reflects my personal belief that Mr. Grynberg and many others in similar situations have been victims of an inhuman regime. I apologize to Mr. Grynberg and our readers for any errors and ambiguous statements in an erlier version of this story.

Ted Lipien

FreeMediaOnline.org

link to the article...

 

 

Trzecim byłym pracownikiem Sekcji Polskiej Głosu Ameryki, którego dawną współpracę z wywiadem PRL ujawniły już kilka miesięcy temu polskie media, jest znany pisarz polsko-żydowski Henryk Grynberg. Grynberg pracował w Głosie w latach siedemdziesiątych używając pseudonimu radiowego Robert Miler. Według Lipienia, który nie był jeszcze latach siedemdziesiątych dyrektorem Sekcji Polskiej, programy Grynberga nie budziły zastrzeżeń jeśli chodzi o zawartą w nich krytykę władz PRL, chociaż Grynberg twierdzi obecnie, że obawiał się represji nawet będąc w USA. Grynberg miał poinformować FBI o swoich dawnych powiązaniach z wywiadem PRL. Nie wiadomo czy inni pracownicy Głosu również poinformowali FBI o tego rodzaju powiązaniach. Według Lipienia, FBI nigdy nie przekazywała tego rodzaju informacji dyrekcji Sekcji Polskiej. Alan Heil, który był w tym czasie dyrektorem programowym Głosu Ameryki, oznajmił FreeMediaOnline.org, że nie przypomina sobie by ktokolwiek w latach osiemdziesiątych lub poźniej informował go o jakichkolwiek zastrzeżeniach jeśli chodzi o przeszłość nowo przyjętych pracowników Sekcji Polskiej.

Lipień przeprosił wszystkich słuchaczy Głosu Ameryki za to, że osoby, ktore swoją współpracą ze służbami bezpieczeństwa PRL wyrządzili szkody niewinnym ludziom, mogli znaleźć się wśród pracowników Głosu i zapewnił, że gdyby wiedział o tym będąc dyrektorem Sekcji Polskiej nigdy nie zgodziłby się na przyjęcie ich do pracy. Lipień zapewnił także, że tego rodzaju przeszłość zaledwie kilku dziennikarzy, którzy nie mieli istotnego wpływu na program, nie pomniejsza w żaden sposób wielkiego wkładu olbrzymiej większości pracownków Sekcji Polskiej Głosu Ameryki do przywrócenia demokracji w Polsce.

 

Prosimy o komentarze

FreeMediaOnline.org udziela wszystkim mediom pozwolenia na wykorzystanie tej wiadomości w całości lub częściowo z powołaniem się na FreeMediaOnline.org - Informacje telefoniczne: 1-415-793-1642. Email: contact@freemediaonline.org

Dodatkowe informacje o Tadeuszu Lipieniu na TedLipien.com


Popieraj Głos Ameryki - podpisz petycję

A petition to save VOA broadcasts to Russia and other media-at-risk countries, initiated by FreeMediaOnline.org, a California-based nonprofit organization which supports freedom of the press worldwide, is available at: http://www.petitiononline.com/tl1122/petition.html . Anyone who values America’s ability to conduct a peaceful dialogue with the world should sign this petition. Congress must stop the BBG from making yet another concession to dictators and suppressors of press freedom. America should not be made defenseless in the war of ideas.